Znacząca poprawa sytuacji powodziowej w południowo-zachodniej Polsce
Podczas ostatniego spotkania sztabu kryzysowego we Wrocławiu, Paweł Przygrodzki, dyrektor Centrum Hydrologicznej Ochrony Kraju, przekazał, że stan wód Odry znajduje się pod kontrolą. Najnowsze raporty dotyczące kondycji rzek w regionie zostały przedstawione premierowi.
Z najnowszych danych wynika, że o godzinie 17.00 poziom alarmowy został przekroczony na 89 wodowskazach, natomiast stan ostrzegawczy miał miejsce na 37. Te wartości jednak systematycznie maleją.
Szczyt powodzi przemieszcza się przez Polskę
Na terenie Polski po południu pojawiła się fala kulminacyjna pochodząca z Czech, która o godzinie 17.00 dotarła do Chałupek. Największe przekroczenie stanu alarmowego zanotowano w Kopicach na Nysie Łużyckiej, gdzie poziom wody sięgnął 423 centymetry.
Prognozuje się, że w poniedziałek późnym popołudniem fala powodziowa osiągnie Odrę. Przewidywana kumulacja w Opolu ma nastąpić we wtorek, natomiast we Wrocławiu oczekiwana jest w okresie czwartku i piątku, gdzie poziom wody może osiągnąć do 650 centymetrów.
Przygrodzki zapewnia, że w obecnej sytuacji nie ma bezpośredniego zagrożenia dla miast. Zaznacza jednak, że opanowanie sytuacji w dużej mierze zależy od pracy zbiornika Racibórz oraz od ewentualnych zdarzeń losowych, takich jak awarie zbiorników retencyjnych czy przelewanie wody przez tamy.
Niż genueński ustępuje, nadchodzą zmiany pogodowe
Według prof. dr. hab. Mariusza Figurskiego, dyrektora Centrum Modelowania Meteorologicznego IMGW, niż genueński, który przyniósł intensywne opady deszczu, obecnie przesuwa się na południowy zachód. Jego ostatnie wpływy mają być odczuwalne w poniedziałek na zachodnich i południowych obszarach Polski.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przewiduje, że opady w poniedziałek będą znacznie słabsze niż w poprzednich dniach, nie przekraczając 50 mm na dobę. Jednak jak zauważa Figurski, każda dodatkowa ilość opadów może być zagrożeniem na już zalanym terenie.
W nadchodzących dniach Polska znajdzie się pod wpływem wyżu, który rozciąga się nad Europą północną od Hiszpanii aż po Rosję, blokując działanie niżu na terenie kraju. Oznacza to, że do najbliższej niedzieli w Polsce spodziewana jest słoneczna i piękna pogoda bez opadów, z wyjątkiem przelotnych deszczy we wschodniej Polsce w środę oraz w centralnej i zachodniej części kraju w czwartek.
Figurski porównał obecną sytuację meteorologiczną do tzw. powodzi tysiąclecia z 1997 roku, zauważając, że istnieje podobieństwo w cyrkulacji atmosferycznej wywołanej przez niż genueński. Zwrócił jednak uwagę na przesunięcie okresu występowania takich zjawisk, które wcześniej obserwowano od czerwca do sierpnia. Zmiana ta może być związana ze zmianami klimatu, co przejawia się również wzrostem temperatury w basenie Morza Śródziemnego o prawie 2 stopnie Celsjusza, co prowadzi do większego nagromadzenia wody w atmosferze. Ekspert wyraził obawę, że tego typu niż może pojawiać się częściej w wyniku zmian klimatycznych.
